Fot2a

fot. Elektropunkz.net

Nie umie żyć bez muzyki, a początku dnia nie wyobraża sobie bez kawy. Poszedłby na nią z każdym, z którym złapałby nić porozumienia. Na co dzień jest poważnym Project Managerem, a wieczorami DJ-em. Poznajcie pasję Łukasza!

Nie umiem żyć bez… Prawdopodobnie nie umiałbym żyć bez muzyki. I nie chodzi tutaj o sam proces jej odbioru, ale miłość do konkretnego nośnika. Pewnie każda osoba, która w swoim życiu miała okazję obcować nieco dłużej z płytą vinylową przyzna, że wokół niej roztacza się pewna magiczna aura, którą czasem ciężko jest opisać. Od samego (bardzo często długiego  i czasochłonnego) poszukiwania 12-calowych perełek, przez ich dokładną selekcję, skrupulatny odsłuch itd. – Każdy ten etap jest na swój sposób niezwykły i wywołuje wiele pozytywnych emocji.

Pasja dodaje mi…  Pierwsza myśl, która przychodzi mi do głowy to to, iż pasja dodaje mi skrzydeł. Może zabrzmi to banalnie, ale faktycznie tak jest. Na ten moment nie wyobrażam sobie, że mógłbym przestać kolekcjonować płyty, grać imprezy czy uczestniczyć przy ich produkcji. Jest to po prostu część mnie; coś, co często działa wręcz uzdrawiająco i pomaga oderwać się chociaż na chwilę od powtarzalnej codzienności.

Moi przyjaciele uważają, że… Często właśnie zastanawiałem się, co tak naprawdę uważają (o mnie) moi przyjaciele. I tak naprawdę nie udało mi się jeszcze tego odkryć… Zawsze staram się być wiarygodny w tym co robię, jak się zachowuję itd. Raczej nie jestem przesadnie towarzyską osobą i doskonale zdaję sobie z tego sprawę. Mam grono przyjaciół, w towarzystwie których czuję się dobrze i na opinii których może mi zależeć. Mam nadzieję, że w ich oczach jestem uważany przede wszystkim za osobę naturalną i godną zaufania.

Fot3

fot. Nudne fotografie Sylwii Nowickiej

Na kawę umówiłabym\umówiłbym się z… Na dobrą kawę jestem w stanie umówić się z każdym.
No, może prawie z każdym… 😉

Energia to… To coś, dzięki czemu człowiek może się w naturalny sposób rozwijać i realizować swoje pasje. Czasem mam wrażenie, że im więcej mam zadań w pracy i obowiązków poza nią, tym więcej czuję w sobie energii na ich realizację. Może się to wydawać nieco dziwne – im więcej pracy, tym więcej energii?! Ale już nie raz zauważyłem, że u mnie tak to właśnie działa.

W przyszłości na pewno… Hmm, staram się nie wybiegać myślami przesadnie w przyszłość,
a skupić się bardziej na tym, co jest tu i teraz. Wydaje mi się, że w ten sposób jesteśmy w stanie bardziej docenić to, co mamy. Oczywiście każdy ma jakieś plany, pomysły które chce zrealizować w dalszej lub bliższej przyszłości. Podobnie ja. Ale są to dość osobiste kwestie.

Fot1

fot. Natalia Kalina

Działam… Tutaj można pewnie pisać w nieskończoność, biorąc pod uwagę całą masę różnych aspektów i punktów widzenia. Dopóki działam, staram się działać tak, aby odczuwać pełne spełnienie przy okazji wykonywanych czynności, bez względu na to, czy dotyczy to moich zainteresowań, pracy czy życia osobistego. Mam nadzieję, że właściwie podszedłem do tematu.

Z kawą… z kawą kojarzy mi się głównie praca. Dobrej jakości kawa, przyrządzona we właściwy sposób jest idealną wręcz formą rozpoczęcia dnia. Chodź staram się nie przesadzać z ilością spożywanej kawy, kiedy już to robię, staram się czerpać z tego jak najwięcej przyjemności. 

Moje ostatnie słowo… Jeszcze nie zostało wypowiedziane!

Instagram

[instagram-feed]