Le Petit Palais - Paryż

Kinga nie wyobraża sobie życia bez francuskiego impresjonizmu, a z kawą spędza słodkie chwile chociaż jej nie słodzi. Zobaczcie, co w codziennym życiu inspiruje Kingę!

 

Nie umiem żyć bez…

Francuskiego impresjonizmu i muzealnych randez-vous z najważniejszymi twórcami tego stylu, bez tego ich emocjonalnego sposobu postrzegania rzeczywistości, która jest niczym innym jak mieszaniną kolorowych plam z bliska, a przy zachowaniu odpowiedniego dystansu kompozycją wyraźną i przejrzystą. Byłabym pewnie kimś innym bez spotkań z obrazami Moneta, Maneta i Cezanne’a (obcującego z grupą „odrzuconych”). Każdą okazję do spotkania z nimi traktuję jako uśmiech Fortuny.

 20121213_120605

Pasja dodaje mi… 

Energii i nowych pomysłów na patrzenie na świat.
Moi znajomi uważają, że…

Jestem osobą silną, zdecydowaną i mocno stąpającą po ziemi. Dlatego właśnie potrzebuję impresjonizmu, żeby nabierać dystansu do rzeczywistości. To jak oglądanie np. „Impresji, wschodu słońca” (Claude Monet) – im bliżej jesteś, tym więcej kolorów widzisz, ale cały obraz jest rozmyty i niewyraźny. Jeżeli zaczniesz się dystansować, z każdym krokiem dostrzeżesz coś nowego, czego wcześniej nie widziałeś.

Alelier de Cezanne - Aix-en-Provence

Na kawę umówiłabym się z…

Paulem Cezannem, żeby dopytać, dlaczego nigdy nie dał się ponieść prawdziwej impresji, mimo, że spotykał się i malował z impresjonistami. Kto wie, może udało by mi się doprowadzić do jego spotkania z Claudem Monet? Z pewnością dopytałabym, dlaczego nigdy nie nawiązali ze sobą współpracy?

20121213_113325

Energia to…

Siła płynąca z tego, co można zobaczyć, kiedy kontempluje się obraz.

W przyszłości na pewno…

Pojadę do Giverny, żeby zobaczyć nenufary Moneta w rzeczywistości.

Jutro…
„Jutro to dziś, tyle że jutro” (Stanisław Mrożek). I tylko dzięki innej emocji percepcja jutra może być inna od postrzegania dzisiaj.

Działam…
Szybko, żeby przypadkiem pomysł, który mam, nie okazał się za chwilę zły. Liczy się tu i teraz!

Z kawą…

Spędzam słodkie chwile, chociaż piję bez cukru 🙂 Lubię delektować się jej smakiem. Nie wyobrażam sobie wlewać w siebie kofeinę w drodze do pracy, czy też rano machinalnie i w pośpiechu przechylając kubek przed wyjściem do pracy. Kawa jest rodzajem relaksu, odpoczynku, żeby oderwać się na chwilę od rzeczywistości i nabrać siły do dalszego działania.

 

 

Instagram

[instagram-feed]