IMG_7409a

Też masz tak, że gdy czujesz w kościach piąteczek i weekend to nie możesz usiedzieć na miejscu? Jeśli tak, to chyba powinniśmy się poznać. 😉

Piątek, 17:00 – komputer już wyłączony, walizka (była naprawdę duża, mimo iż to wypad tylko na weekend) spakowana, wybiegłam na autobus i pędem Strusia Pędziwiatra pognałam na Dworzec Centralny. Bilet na pociąg był, ale do autobusu niekonieczniE. Na szczęście tym razem „randka” z kanarem mnie ominęła. Uffff!

Szybka wizyta w SO!COFFEE na Centralnym i już wiedziałam, że ten wyjazd będzie udany. Bo wiesz, tak naprawdę to nieważne gdzie jedziesz, ważne z kim (czytaj z kawą i przyjacielem).
Po 300 przejechanych kilometrach i 3 godzinach spędzony w TLK wysiadłam na stacji Poznań Główny. Przy okazji pozdrawiam Pana, który pomógł mi z walizką.
Kawa w podróży szybko „wyszła” więc po przebudzeniu, które było dość bolesne (tu chyba nie muszę tłumaczyć się z syndromu „dnia po” 😉 ) uderzyłam do CH Plaza po kolejny kubek  Raspberry Chai Latte. Aparat był, kawa też. Stary Rynku – nadciągam!
Szukałam kompana do kawy, spójrz kogo znalazłam. Niestety nie był zbyt rozmowny.

IMG_7411a

Kilka metrów dalej już wiedziałam, że idę w dobrym kierunku, bo jak prawdziwa kobieta mam z nimi wielki problem. 🙂

IMG_7416a

Zapamiętaj! Idąc na Stary Rynek nie patrz tylko pod nogi, przede wszystkim się rozglądaj, bo mogą ominąć Cię naprawdę urokliwe zakamarki.

IMG_7417a

IMG_7418a

IMG_7463a

3 minuty  później, idąc wolnym, turystycznym tempem weszłam na Rynek. Zobaczyłam, uwierzyłam – miejsce pod względem barw, architektury i przestrzeni wymiata!

IMG_7422a

IMG_7424a

IMG_7432a

IMG_7441a

IMG_7443a

IMG_7444a

IMG_7448a

IMG_7453a

To było silniejsze ode mnie. Niczym pierwszy człowiek na księżycu musiałam zaznaczyć swoją obecność w Poznaniu. Obyło się bez demolki.  Strzeliłam pamiątkowe zdjęcie z butem i ruszyłam na plażę.

IMG_7455a

Spotted Poznań: Pozdrawiam koleżankę, która tak jak ja przechadzała się z kubkiem kawy SO!COFFEE – jeśli to czytasz odezwij się do nas. 🙂

IMG_7399a

Chwilę później moim oczom (które podobno są całkiem niezłe 😉 ) ukazał się taki widok. Jako, iż nadal czuję w sobie dziecko, postanowiłam usiąść na piasku i dopić stygnące już Raspberry Chai Latte.

S!C

Przy miejskiej plaży znajduje się Kontener ART., który niestety o tej porze roku (a dokładniej w październiku, bo wtedy właśnie odwiedziłam Poznań) jest już zamknięty. Mimo, że wychodzę z założenia, że „ jeśli nie drzwiami to oknem”  to i tak nie udało mi się do niego dostać. A szkoda, bo z tego co mówili mi Poznaniacy  można tam wypocząć, spotkać ludzi ze świata kultury i obejrzeć fajne wystawy. Może następnym razem się uda…

IMG_7388a

Poznaniacy wiedzą,  jak w sposób przyciągający wzrok ożywić kamienice, których upływający czas nie oszczędził.

IMG_7391a

IMG_7402a

Podsumowując: szukasz doznań? Odwiedź Poznań. Tu nie ma czasu na nudę.
Szukasz męża? Istnieje szansa, że jest nim jeden z towarzyskich Poznaniaków. Szukasz miejsca na wieczorną imprezę? Wybierz Stary Rynek – do wyboru będziesz miał całą paletę pijalni, pubów i imprezowni.
Poznaniu, jeszcze kiedyś tam wrócę!
A teraz pytanie do Ciebie, w którym mieście chciałbyś się ze mną spotkać? Czekam na zaproszenie. 🙂

 

 

 

 

 

 

 

Instagram

[instagram-feed]